Hej, tu Wredny Miś.
Mózg kocha wyzwania. Serio.
Twój mózg jest leniwy i ambitny jednocześnie:
-
leniwy, bo lubi łatwe bodźce (scroll, autoplay, powiadomienia),
-
ambitny, bo lubi poczuć, że zrobił coś konkretnego i trudnego.
Kiedy rozwiązujesz wymagającą łamigłówkę:
-
robisz coś, co ma początek, środek i koniec,
-
dostajesz jasny moment nagrody: ostatni element, który wskakuje na miejsce,
-
czujesz, że to jest w 100% Twoja zasługa, nie algorytmu.
To trochę jak różnica między fast foodem a porządnym, zdrowym posiłkiem.
Jedno jest szybkie i tanie, drugie daje satysfakcję na dłużej.
Wredne łamigłówki mają jedną cechę wspólną:
-
w pewnym momencie masz ochotę je rzucić.
Mini-kryzysy są potrzebne i to jest okej.
To jest dobry znak, bo:
-
wyciąga Cię z autopilota,
-
uruchamia kreatywne kombinowanie,
-
uczy Cię, że można być w dołku i z niego wyjść.
Kiedy przetrwasz ten kryzys:
-
satysfakcja mnoży się razy dziesięć,
-
w mózgu zapisuje się: “ogarnąłem_am!”.
Właśnie dlatego w Wrednym Misiu robię trudne puzzle dla dorosłych – nie po to, żeby Cię złamać, tylko żeby dać Ci satysfakcję. Trudne rzeczy smakują podwójnie jak doprowadzi się je do końca.
Pomyśl, ile TikToków / stories obejrzał(aś) w ostatnim tygodniu, które cokolwiek pamiętasz.
A teraz przypomnij sobie:
-
egzamin, który był naprawdę ciężki,
-
pierwszy raz, gdy przebiegłeś/aś dłuższy dystans,
-
albo moment, gdy złożyłeś/aś coś skomplikowanego.
Te rzeczy się pamięta, bo:
-
były trudne,
-
wymagały wysiłku,
-
miały konkretny koniec.
Trudne łamigłówki dokładnie w ten mechanizm wchodzą:
-
pamiętasz, ile razy miałeś/aś ochotę odpuścić,
-
pamiętasz moment “KLIK”,
-
za każdym razem, gdy patrzysz na tę łamigłówkę na półce to uczucie wraca.
Dlaczego robię puzzle, które są “podstępnie / cholernie / wrednie trudne”?
Poziomy trudności w Wrednym Misiu nie są dla ozdoby:
-
Podstępnie trudne,żebyś wszedł/weszła w świat łamigłówek,
-
Cholernie trudne, żeby dać Ci kilka poważnych momentów “serio?”, zanim kliknie.
-
Wrednie trudne, dla tych, którzy naprawdę szukają ściany, żeby ją przebić.
Każdy poziom jest tak zaprojektowany, żeby:
-
dać Ci parę mini-kryzysów,
-
ale nie zabrać szansy na sukces.
To nie jest zabawa w “zniszczę Cię”.
To jest zabawa w: “zobacz, jak dużo jesteś w stanie ogarnąć”.
Wyciągnij maksimum satysfakcji z łamigłówki!
Jeśli chcesz poczuć tę różnicę “łatwe vs trudne” na żywo, a nie tylko w teorii:
-
jeśli dopiero zaczynasz, weź coś z “Wydaje się proste – Podstępnie trudne”,
-
jeśli lubisz, jak jest naprawdę gorąco – celuj w Cholernie trudne albo Wrednie trudne.
Daj znać, kiedy było najbliżej rzucenia łamigłówką o ścianę.
Ja, Wredny Miś właśnie na te momenty czekam najbardziej.
Pozdrawiam,
Ja
Komentarze: 0